Nowozelandzki projekt ustawy mający na celu uczynienie z uprawy żywności rządowego przywileju a nie prawa człowieka

- autor: Indygo

Ethan A. Huff , 7 grudnia 2011 Nadane człowiekowi przez boga prawo do wolnej uprawy żywności zostało zaatakowane w Nowej Zelandii, gdyż grupy specjalnych interesów i inni usiłują obecnie przepchnąć ustawę o „bezpieczeństwie żywności” w narodowym parlamencie, która pozbawi osoby indywidualne prawa do uprawy żywności, zachowywania nasion, a nawet dzielenia się owocami swojej pracy z przyjaciółmi i członkami rodziny. Zgodnie z planem Codexu Alimentarius Światowej Organizacji Handlu (WTO) dotyczącym globalnej kontroli żywności, nowozelandzka ustawa o żywności, jeśli przejdzie, przeniesie zasadniczo podstawową kontrolę żywności z pojedynczych osób na korporacje pod przykrywką bezpieczeństwa żywności. I jeśli masowy publiczny sprzeciw i przebudzona świadomość pośród rządu Nowej Zelandii nie położy jej kresu, ustawa w najbliższej przyszłości może stać się prawem. Według NZ Food Security, grupy pracującej nad ochroną wolności żywności Nowozelandczyków, ustawa zamieni uprawę i dzielenie się żywnością w przyznawany przez rząd przywilej a nie prawo człowieka. Uczyni również nielegalnym dystrybucję jakiegokolwiek rodzaju żywności opierając się na języku ustawy. Dotyczy to nasion, odżywek, naturalnych lekarstw, minerałów, a nawet wody – bez udzielonej zgody rządu. Widzicie, giganci agrobiznesu jak Monsanto chcą pełnej kontroli nad dostawą żywności, co oznacza położenie kresu systemom rolniczym na małą skalę, które funkcjonują „poza siecią”, że tak powiem. To dlatego pracowali tak ciężko w miejscach takich jak USA, by zamienić konwencjonalne podstawowe uprawy w modyfikowane genetycznie, które są na stałe uzależnione od nowych nasion i chemicznych interwencji. Jeśli chodzi o sposób egzekwowania, nowozelandzka ustawa również zezwala prywatnym firmom na posługiwanie się “funkcjonariuszami ds. bezpieczeństwa żywności”, którzy mogą najeżdżać prywatną własność bez nakazu. Ci „funkcjonariusze ds. bezpieczeństwa żywności” nie tylko będą mieli pozwolenie na wyciąganie broni przeciwko tym, których ścigają, lecz również będą chronieni przed dochodzeniem kryminalnym i cywilnym w związku ze swoimi nielegalnymi czynami. Tutaj możecie przeczytać pełne podsumowanie tego, co pociąga za sobą nowozelandzka ustawa o żywności: nzfoodsecurity.org To wszystko oczywiście oznacza, że rząd Nowej Zelandii może być wkrótce w stanie arbitralnie decydować np. o ograniczeniu indywidualnej wolności uprawy ogródków warzywnych i dzielenia się produktami ze swoimi sąsiadami. Nawet chałupnictwo, włączając domowych wytwórców żywności, mogłoby być ograniczone zgodnie z nowym prawem. Źródło: naturalnews.com W ramach uzupełnienia tematu: Raport Jeremy’ego Scahilla (Blackwater’s Black Ops, 9/15/2010) ujawnił, że największa armia najemników na świecie, Blackwater (teraz nazywająca się Xe Services), została potajemnie sprzedana międzynarodowemu koncernowi Monsanto. Blackwater zmieniło nazwę w 2009 r. po tym, jak stało się „sławne” z licznych nadużyć popełnionych w Iraku, włączając w nie masakry cywili. Pozostaje jednak największym kontrahentem amerykańskiego Departamentu Stanu, jego „służbą bezpieczeństwa”; umożliwia dogodne praktykowanie państwowego terroryzmu poprzez możliwość zaprzeczania jego istnieniu. Więcej: ussus.wordpress.com

2 Trackbacks to “Nowozelandzki projekt ustawy mający na celu uczynienie z uprawy żywności rządowego przywileju a nie prawa człowieka”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: