Archiwum autora

15 lutego 2014

Dr Leonard Coldwell – Pokonać raka

- autor: Indygo

read more »

Tagi:
9 lutego 2012

Smutne fakty na temat współczesnej medycyny

- autor: Indygo

Nexus listopad-grudzień 2001

Wyszło na jaw, że amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (Ford & Drug Administration; w skrócie FDA) oraz Rada Promocji Leków (Pharmaceutical Advertising Counsel; w skrócie PAC) reprezentująca 35 głównych firm farmaceutycznych utworzyły organizację o nazwie Narodowa Rada do Walki z Oszustwami w Dziedzinie Zdrowia (National Council Against Health Fraud, w skrócie NCAHF).

Opłacani przez tę nową inkwizycję lekarze mają za zadanie publiczne dyskredytowanie jako nienaukowych lub nie sprawdzonych wszelkich ziół, witamin, leków homeopatycznych i niealopatycznych terapii, ze szczególnym uwzględnieniem tych, które są najbardziej obiecujące i stanowią największe zagrożenie dla członków PAC.

FDA bardzo często dopuszcza do stosowania niebezpieczne, często wręcz zabójcze farmaceutyki. Wiele krajów zwykle bez zastanowienia aprobuje dopuszczone przez ten urząd groźne leki. W większości przypadków ich efekty uboczne można w pełni ocenić dopiero w wyniku ich szerokiego stosowania. Taka polityka jest sprzeczna z wymogami ustawy o lekach, która nakłada na producenta obowiązek prowadzenia przezeń przez co najmniej 15 lat badań nowego leku wraz z fazą próbnych testów przed wprowadzeniem go na rynek, co kosztuje zwykle od 250 do 500 milionów dolarów.

Kiedy jakiś z tych mocno przereklamowanych „cudownych” leków zawodzi, powodując śmierć lub bardzo poważne efekty uboczne, żaden przedstawiciel FDA ani członek zarządu spółki zrzeszonej w PAC, żaden naukowiec, przedstawiciel przemysłu farmaceutycznego, lekarz danej spółki farmaceutycznej, jak również żadne laboratorium farmaceutyczne nie staje się celem najazdu, dochodzenia, oskarżenia bądź skazania na więzienie, jak to ma często miejsce w przypadku osób praktykujących medycynę „alternatywną”.

Chemioterapia i napromieniowywanie, które poniosły kompromitującą klęskę w walce z rakiem, wciąż cieszą się aprobatą rządów. Są one nieustannie przedstawiane jako nowe podejście mające stać się w bliżej nieokreślonej przyszłości skutecznym remedium na raka. Z kolei tak zwane metody alternatywnego uzdrawiania są przez cały czas oskarżane o oferowanie fałszywych nadziei.

Utrzymująca się od dawna na poziomie 3 procent przeżywalność pacjentów chorych na raka stosujących ortodoksyjne terapie jest sromotną klęską współczesnej medycyny, zaś przytaczane dane statystyczne służą jedynie zaciemnianiu tej smutnej prawdy. (Patrz artykuł Johna C. Bailara III i Elaine M. Smith „Postęp w walce z rakiem” zamieszczony w numerze NewEngland Journal of Medicine z 8 maja 1986 roku oraz artykuł Michaela B. Spoorna „Wojna z rakiem”, który ukazał się 10 lat później w numerze Lanceta z 18 maja 1996 roku).

Ogłaszany co roku rządowy raport Health in the United States (Zdrowie w USA) podaje, że rocznie z powodu raka umiera około 2 500 000 ludzi i liczba ta wciąż rośnie. Nie licząc cierpień pacjentów i ich rodzin choroba ta stanowi ogromne obciążenie finansowe. Zakładając, że koszt leczenia jednej osoby wynosi obecnie od 80 000 do 160 000 dolarów rocznie, łączny roczny koszt leczenia wszystkich chorych waha się zatem w granicach od 200 do 320 miliardów dolarów, które trafiają w ręce medyczno-farmaceutycznych karteli. Czyż to nie wyjaśnia, dlaczego nie udaje się znaleźć lekarstwa na raka?!

Źródło: http://medicaltruth.com/FDA-AMA/story2.html

6 lutego 2012

Witamina C leczy wszystko, poczynając od przeziębień, a na raku kończąc

- autor: Indygo

Witamina C z cytrusów już parę wieków temu została wprowadzona jako lek na szerzący się wśród brytyjskich marynarzy szkorbut. Czym jest szkorbut? Obecnie definiuje się go jako niedobór witaminy C. Jego wielorakie oznaki pojawiają się również dziś. Wygląda na to, że szkorbut nie jest jakąś określoną chorobą, ale stanem prowadzącym do innych schorzeń.

Różnica polega na tym, że dziś istnieje wiele różnych nazw przypisanych do chorób, które często mają związek ze szkorbutem. Daje to korzyści „Wielkiej Farmie” (przemysłowi farmaceutycznemu) w postaci opracowywania i sprzedaży nowych drogich farmaceutyków. Nie należy się więc dziwić, że zdolność taniej witaminy C do bezpiecznego leczenia wszelkich dolegliwości, poczynając od przeziębień a na raku kończąc, jest mocno marginalizowana przez medyczną mafię.

Niektóre spośród wielu objawów szkorbutu to na przykład: wyczerpanie, bezwład, zapadnięte oczy, blada cera, anemia, depresja i osłabienie. Osoba cierpiąca z powodu tego stanu może doświadczać bólów stawów i mięśni, migren, mdłości, omdleń lub zawrotów głowy.

Choroby płuc i nerek mogą być następstwem szkorbutu. W jego powodu łatwo dochodzi do stłuczeń, zaś rany goją się wolno. Wskutek osłabienia naczyń kapilarnych wewnętrzne tkanki mogą krwawić. W końcu może dojść do żółtaczki i zatrzymywania wody w organizmie za sprawą zmniejszonego wydalania moczu.
Czy te objawy przypominają jakieś inne dolegliwości lub choroby noszące inne nazwy? Mimo to dożylna mega-dawka witaminy C w ilości co najmniej 15 gramów rzadko bywa stosowana przy tych objawach.

Według ortomolekularnego (mega-witaminowego) lekarza, dra Ronalda Hunninghake’a, ofiary raka cierpią na niedobór witaminy C, co znaczy, że chorują na szkorbut. Dr Hunninghake od dwudziestu lat pracuje razem z pionierem ortomolekularnego leczenia raka, drem Hugh Riordanem. Ich praca jest kontynuacją spostrzeżeń dra Linusa Paulinga w sprawie zapobiegania i leczenia chorób zakaźnych i raka witaminą C.

read more »

6 lutego 2012

Lecznicze właściwości marihuany

- autor: Indygo

Rick Simpson – Ucieczka przed lekarstwem

Ekstrakt konopny wg receptury Ricka Simpsona

 Wytwarzanie olejków konopnych zwanych również olejem konopnym Ricka Simpsona (wideo)

read more »

5 lutego 2012

Nowozelandzki projekt ustawy mający na celu uczynienie z uprawy żywności rządowego przywileju a nie prawa człowieka

- autor: Indygo

Ethan A. Huff , 7 grudnia 2011 Nadane człowiekowi przez boga prawo do wolnej uprawy żywności zostało zaatakowane w Nowej Zelandii, gdyż grupy specjalnych interesów i inni usiłują obecnie przepchnąć ustawę o „bezpieczeństwie żywności” w narodowym parlamencie, która pozbawi osoby indywidualne prawa do uprawy żywności, zachowywania nasion, a nawet dzielenia się owocami swojej pracy z przyjaciółmi i członkami rodziny. Zgodnie z planem Codexu Alimentarius Światowej Organizacji Handlu (WTO) dotyczącym globalnej kontroli żywności, nowozelandzka ustawa o żywności, jeśli przejdzie, przeniesie zasadniczo podstawową kontrolę żywności z pojedynczych osób na korporacje pod przykrywką bezpieczeństwa żywności. I jeśli masowy publiczny sprzeciw i przebudzona świadomość pośród rządu Nowej Zelandii nie położy jej kresu, ustawa w najbliższej przyszłości może stać się prawem. Według NZ Food Security, grupy pracującej nad ochroną wolności żywności Nowozelandczyków, ustawa zamieni uprawę i dzielenie się żywnością w przyznawany przez rząd przywilej a nie prawo człowieka. Uczyni również nielegalnym dystrybucję jakiegokolwiek rodzaju żywności opierając się na języku ustawy. Dotyczy to nasion, odżywek, naturalnych lekarstw, minerałów, a nawet wody – bez udzielonej zgody rządu. Widzicie, giganci agrobiznesu jak Monsanto chcą pełnej kontroli nad dostawą żywności, co oznacza położenie kresu systemom rolniczym na małą skalę, które funkcjonują „poza siecią”, że tak powiem. To dlatego pracowali tak ciężko w miejscach takich jak USA, by zamienić konwencjonalne podstawowe uprawy w modyfikowane genetycznie, które są na stałe uzależnione od nowych nasion i chemicznych interwencji. Jeśli chodzi o sposób egzekwowania, nowozelandzka ustawa również zezwala prywatnym firmom na posługiwanie się “funkcjonariuszami ds. bezpieczeństwa żywności”, którzy mogą najeżdżać prywatną własność bez nakazu. Ci „funkcjonariusze ds. bezpieczeństwa żywności” nie tylko będą mieli pozwolenie na wyciąganie broni przeciwko tym, których ścigają, lecz również będą chronieni przed dochodzeniem kryminalnym i cywilnym w związku ze swoimi nielegalnymi czynami. Tutaj możecie przeczytać pełne podsumowanie tego, co pociąga za sobą nowozelandzka ustawa o żywności: nzfoodsecurity.org To wszystko oczywiście oznacza, że rząd Nowej Zelandii może być wkrótce w stanie arbitralnie decydować np. o ograniczeniu indywidualnej wolności uprawy ogródków warzywnych i dzielenia się produktami ze swoimi sąsiadami. Nawet chałupnictwo, włączając domowych wytwórców żywności, mogłoby być ograniczone zgodnie z nowym prawem. Źródło: naturalnews.com W ramach uzupełnienia tematu: Raport Jeremy’ego Scahilla (Blackwater’s Black Ops, 9/15/2010) ujawnił, że największa armia najemników na świecie, Blackwater (teraz nazywająca się Xe Services), została potajemnie sprzedana międzynarodowemu koncernowi Monsanto. Blackwater zmieniło nazwę w 2009 r. po tym, jak stało się „sławne” z licznych nadużyć popełnionych w Iraku, włączając w nie masakry cywili. Pozostaje jednak największym kontrahentem amerykańskiego Departamentu Stanu, jego „służbą bezpieczeństwa”; umożliwia dogodne praktykowanie państwowego terroryzmu poprzez możliwość zaprzeczania jego istnieniu. Więcej: ussus.wordpress.com

%d blogerów lubi to: